Menu główne:
spektakle
Tryptyk
Lunatycy
,, Było to w czasach kiedy miasto porastały (...) czynszowe kamienice.
Gzymsy tych brzydkich kamienic były (...) szerokie i lunatykom
w przeciwieństwie do innych (...) warstw społeczeństwa powodziło się nieźle.
W cichych uliczkach widać było w księżycowe noce
pogodnych somnambulików przechadzających się swobodnie
po wygodnych gładkich gzymsach brzydkich czynszowych kamienic."
Z przymrużeniem oka...
Głupcy
opowieść:
- o ludziach, którzy na nowo odkrywają w sobie swoją dziecięcą naturę, skłonność do żartu, psot, niepohamowanej wesołości i spontanicznej radości.
- o naszych tęsnotach za dzieciństwem
Ślepcy
'' Powoli, jeden wczepiony w drugiego, gramolimy się ze słomy, stajemy na nogach.
Potem obmacujemy siebie i wszystko inne.
Potem przesuwamy dłońmi po naszych ciałach.
Tak, jeste,smy wciąż tymi, co wczoraj. I będziemy aż do końca tymi, co wczoraj...''